02czerwca

Jak to mnie Play wku!@#$, mimo, że mam Plusa :|

GSM, Przemyślenia

[Dmuch][dmuch]... Ekhm, ale się kurzu na blogu zalęgło. Czas poodkurzać.

Dziś o godzinie 13:45 byłem świadkiem nachalności i bezczelności Play'a zarazem. Od początku: mam telefon w Plusie (na kartę), który służy mi praktycznie tylko do dzwonienia i SMSowania (SMSuję niewiele, rozmawiam w sumie też). Dzięki taryfie "29gr do wszystkich" spokojnie 50zł wystarczy mi na 2,5-3 miesiące.
A więc... Byłem w pracy na nocnej zmianie, więc wypadało się wyspać porządnie (czyli taka norma u mnie to gdzieś od 8:30-9:00 do 15:30-16:00). I plan bym wypełnił gdyby nie natrętny telemarketer z Play...
Z reguły, gdy śpię, niewiele rzeczy jest mnie w stanie obudzić. Burza, deszcz, alarm samochodowy, nawet klepanie kotletów przez sąsiadkę nie robią na mnie wrażenia. Ale jestem uczulony na telefon. Jak zadzoni raz lub dwa, to nawet nie usłyszę, ale 8 razy?!

Obudziłem się gdzieś przy czwartym-piątym dzwonku z myślą "Boże, czego ktoś ode mnie chce. Może to coś ważnego". Poszedłem do WC, a w tym czasie na telefonie pojawiło się jeszcze parę połączeń nieodebranych (w sumie 7, które widać na zdjęciu). Przy ósmym odebrałem.

  • Dzień dobry, dzwonię z Play. Czy rozmawiam z właścicielem telefonu?
  • Tak... A skąd ma Pan mój numer?
  • I tu się zaczęły pytania: ile wydaję na miesiąć, czy jestem zadowolony ze swojego obecnego operatora, itd., przy jednoczesnym minięciu się z odpowiędzią na moje pytanie. Potem gość zaproponował zaproponował mi ABONAMENT za 50ZŁ z 240 darmowymi MINUTAMI. A po co coś takiego przy moich wydatkach?!. Ale gość nie rozumiał i dalej truł. W końcu wysłałem go na drzewo. I tak po jakichś 10 minutach marketingowego bełkotu i delikatnej kłótni (spowodowanej moim wku!@#$niem z pododu pobódki) się pożegnaliśmi.

    Kiedyś nawet chciałem przejść do Play. Postanowiłem sobie, że jak ktokolwiek, kiedykolwiek zadzwoni do mnie z czymś takim, to mogą zapomnieć o mnie w roli swojego klienta.
    Btw. Już wiem, dlaczego inne sieci tak nie lubią Play, skoro ten im kradnie (próbuje?) klientów w tak chamski sposób...